O NASNASZA OFERTANASZ ZESPÓŁAKTUALNOŚCISZKOLENIE - specjalista/instruktor terapiiCZYTELNIAGALERIEForumLINKIKONTAKT
Polskie Towarzystwo Zapobiegania Narkomanii ODDZIAŁ KATOWICE
Dla pedagogów po wakacyjnej przerwie..
Współuzależnienie - owinięci trującym bluszczem
Czy ja lub ktoś z moich bliskich może być uzależniony?
Bliżej siebie, dalej od narkotyków...
Dziecko jest dla siebie kosmosem
Podstawy prawne działań profilaktycznych
Narkotyki -najlepsze wyjście nie wchodzić!
Narkotyki - czy to może dotyczyć mojego dziecka?
Uzależnienie - zdradziecki wąż
Bliżej siebie, dalej od narkotyków...
Bliżej siebie, dalej od narkotyków - implikacje dla profilaktyka



Lata działań profilaktycznych w zakresie problematyki narkomanii nasuwają szereg refleksji, z którymi winien zmierzyć się każdy rodzic-wychowawca-nauczyciel, czyli nie mniej czy więcej, tylko profilaktyk po prostu.
Szereg osób zaangażowanych w profilaktykę i leczenie narkomanii zadaje sobie wciąż pytanie, dokąd tak naprawdę mają zmierzać profesjonalne w tym zakresie działania?. Oto mamy za sobą ogromną ilość akcji mających na celu wskazywanie niebezpieczeństwa, jakie niosą za sobą narkotyki. Kilka lat temu obserwowaliśmy akcję profilaktyczną pod hasłem: "Narkotyki- najlepsze wyjście nie wchodzić".
Uwaga nas dorosłych skupiona była być może nieco bardziej na tym, by jak najsilniej oddalić młodego człowieka od tegoż problemu. A tu proszę, zupełnie niepozornie - czyżby ?- świat narkotyków już od dawna nas otacza. Ba, jest tuż obok. Tak mówią badania, codzienność: narkotyki są wśród nas. Nie jest to znów jakimś ogromnym odkryciem, były również kilkaset lat temu. Znamy historyczne doniesienia, jakim problemem była chińska tzw. "wojna opiumowa", przeciętny znawca historii zna slogan "legionista-morfinista" i niewielu trzeba tłumaczyć, z czym kojarzone są "radosne" lata 60/70-te ubiegłego stulecia. Problem tkwi jednak w tym, że to my oddalamy się od siebie. Można by zaryzykować tezą, iż to nasze oddalenie jest sporo większe niżeli zwiększanie się przez ostatnie lata dostępności narkotyków. Nie sposób złożyć wszystkiego na karb poprzednich akcji i działań skupiających się, co przyznać zdaje się trzeba, na demonizowaniu problemu. Jeden z klientów mówiąc o swym rozpoczęciu narkotykowej drogi, wspomina słowa swych rodziców, wychowawców. Słyszał wtedy, że jak spróbuje to się zaraz uzależni i to będzie jego koniec. A tu raz, za jakiś czas znów i wcale nie było, jak opowiada, wtedy tych ogroooomnych problemów, uzależnienia. Cała energia jego najbliższych skupiona była wokół tego, żeby się nie uzależnił Ten problem, jakim jest uzależnienie, przyszedł sporo później. To, czego być może zabrakło, to najzwyczajniejszej w świecie rozmowy, bliskości w trudnych wyborach, doświadczeniach.
Zainteresowani zawodem terapeuty pytają często, czy to źle, że X czy też Y mając tylko ... lat podpalał już czy jeszcze coś "gorszego". Osobiście nie zgadzam się na narkotykowy podział, że to gorsze a to mniej groźne! - w świecie zagrożenia narkomanią niezupełnie sprawdzają się neologizmy wynikające z szeroko rozumianej dziś już tzw. poprawności politycznej. Narkotyk był i jest narkotykiem- kropka! Chyba, że zaczniemy przeformułowywać, jak dzieje się to w niektórych krajach naszego globu pewne określenia, jak np. zamiast po prostu określenia leń wprowadzić pojęcie osoby, która kończy swą pracę nieco później ... - czego profilaktyce z całego serca nie życzę.
Oczywiście, że to nie za dobrze, iż młody człowiek sięga po narkotyki; ale najgorsze jest to, co ta używka w życiu młodego człowieka "załatwia". A z doświadczenia wiemy, że "załatwia" bardzo wiele, tj. problemy emocjonalne w domu i wśród rówieśników, kompleksy etc. Przesłanie bliżej siebie, dalej od narkotyków stawia dorosłego w wiarygodnej dla młodego człowieka roli. Mniej moralizowania, a więcej ciepła i po prostu obecności. Obecność ta poniesie za sobą bliskość, ta z kolei zaufanie i wsparcie - a to najzwyczajniejsze profilaktyczne wskazówki.


Dziś nie szukamy winnych, poszukujemy rozwiązań. Nie doszukujemy się odpowiedzialnych, wszyscy bierzemy za zaistniały problem odpowiedzialność. I oby nie były to słowa jedynie na dziś dzień.


Dobrze jest więc przyswoić sobie to sławne już "bliżej siebie, dalej od......"


No właśnie...


Dalej od tego, co groźne dla Ciebie i dla mnie.



Autor:
Maria Siwek